Szczecińskie zakamarki

Zawsze kiedy myślę, że widziałam już wszystkie najciekawsze zakamarki Szczecina, odkrywam coś nowego. Niezwykle urokliwy zakątek o klimacie nadmorskiego sanatorium. Cisza, spokój, przedwojenne świerki i wille schowane w przepastnych zadbanych ogrodach. Można pomyśleć, że jest się w Ahlbeck.

Jak dotrzeć?

Mowa tu o ścieżce rowerowej wokół Głębokiego, ale nie tej przy samym jeziorze. Mijając Kąpieliskową skręcamy w Majową i jedziemy nią do końca mimo tego, że jest ślepa. Ukrytymi schodami przechodzimy do Piaszczystej i nią dojeżdżamy do Jaworowej. Oczywiście można to zrobić prościej, ale stracimy bardzo urokliwe zakamarki. Wzdłuż zmodernizowanej w 2009 ulicy biegnie idealnie równa ścieżka rowerowa, nowiutki chodnik i wydzielone miejsca parkingowe. Wycieczka w to miejsce to czysta przyjemność :)

A tak wyglądała Jaworowa (a raczej Raminstraße) przed wojną:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz